czwartek, wrzesień 5, 2019

Kredyt w dobie Internetu. Czy redukcja progu dostępności to dobry kierunek?

Osoby starsze żyjące w dzisiejszym społeczeństwie, często mają problem z zaakceptowaniem dostępności wszelakich kredytów i innych rodzajów zobowiązań finansowych. Oczywiście w niektórych przypadkach jest to nawet przesadne zjawisko, ale świadczy ono o czymś zupełnie innym! Chodzi mianowicie o to, że dawniej ludzie znacznie ostrożniej podchodzili do zaciągania pożyczek i kredytów. Dziś z kolei jest zupełnie inaczej, zobacz jak to wygląda na http://www.niskieodsetki.pl.

Co rozumiemy przez próg dostępności?

Próg dostępności kredytu to pojęcie, które nie jest bezpośrednio związane z ekonomią. Odnosi się ono raczej do zjawisk społecznych a konkretnie do obecnych realiów gospodarczych. Nie jest żadną nowiną, że nasze społeczeństwo coraz bardziej się zadłuża. Zjawisko to jest związane między innymi ze wspomnianym progiem, czyli poziomem dostępu do pożyczanych pieniędzy. Dawniej, zaciągnięcie kredytu wiązało się z mnóstwem formalności i częstymi odwiedzinami w banku. Zresztą i tak nie było wiadomo, czy dany kredyt, bądź pożyczkę, uda się w ogóle zaciągnąć. Dziś jest zupełnie inaczej. Zobowiązanie można zaciągnąć na kilkadziesiąt różnych sposobów, z których istotną część stanowi Internet. Co ciekawe, coraz częściej istnieje możliwość zaciągnięcia pożyczek weekendowych, czyli takich, które pozwolą nam na uzyskanie pieniędzy w weekend, oczywiście po spełnieniu określonych warunków.

Niższe kryteria, wyższe ryzyko

Co ciekawe, za powyższy stan nie są odpowiedzialne wyłącznie kredyty bankowe. Wręcz przeciwnie – generują je przeważnie pożyczki, których próg przyznania jest znacznie niższy, niż w przypadku produktów bankowych. Niższe kryteria są stosowane wyłącznie przez firmy, które nie muszą dostosowywać się do prawa bankowego. Oczywiście wiąże się to z większymi przychodami, ale też ze zwiększonym ryzykiem. Rzecz jasna firmy pożyczkowe coraz częściej argumentują, że mają one solidne narzędzia umożliwiające nieco represyjny zwrot środków, ale w przypadku wielu potencjalnych Klientów, nawet takie narzędzia wcale nie muszą pomóc. Zwłaszcza, jeśli ich dochody są najprawdopodobniej minimalne. Odzyskiwanie przez firmy pożyczkowe utraconych w ten sposób funduszy, może być zatem bardzo trudne i długotrwałe. Sytuacja ta może doprowadzić albo do zaostrzenia kryteriów udzielania pożyczek, albo do kryzysu na skalę państwową i światową.

Jak zażegnać kryzys?

Zbyt łatwy dostęp do pożyczanych pieniędzy oczywiście może zemścić się w dalszej perspektywie. Gospodarka wciąż dąży do stabilizacji a jeśli jeden z jej sektorów rozrośnie się w zbyt dużym stopniu, całość na pewno wywróci się do góry nogami. Jedyne co nam pozostaje, to zdrowy rozsądek. Oczywiście powyższy tekst nie jest antyreklamą kredytów, bądź pożyczek. Nie można jednak przymykać oczu na perspektywę szybkiej utraty płynności finansowej, przez tysiące gospodarstw domowych w Polsce. Oczywiście regulacje wdrażane przez firmy pożyczkowe nie ulegną zmianie. Niemniej zmienić można znacznie więcej a zwłaszcza nasze podejście do zaciągania łatwo dostępnych zobowiązań. Jeśli gospodarką oprócz pieniędzy będzie rządził również zdrowy rozsądek, sytuacja powinna wrócić do normy.

Podsumowanie

Podsumowując, kredyty gotówkowe wciąż są najbezpieczniejszym produktem finansowym na rynku. Pożyczki – niestety – wiążą się ze zdecydowanie większym ryzykiem, którego mogą się podjąć wyłącznie doświadczeni Klienci. Jeśli nie mamy rozeznania w mechanizmach ich funkcjonowania i (co gorsza) mamy wątpliwości co do naszej płynności finansowej, lepiej zrezygnujmy z takiej formy finansowania inwestycji.